Info
Więcej o mnie.
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2010
Zalicz Gmine
OPENCACHING
Moje Plany...
- Warszawa
- Annaberg nocą
- Wrocław
- Nad Bałtyk
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec4 - 0
- 2026, Maj12 - 0
- 2026, Kwiecień11 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty21 - 0
- 2026, Styczeń12 - 0
- 2025, Listopad9 - 0
- 2025, Wrzesień5 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec2 - 0
- 2025, Czerwiec1 - 0
- 2025, Maj7 - 0
- 2025, Kwiecień2 - 0
- 2025, Marzec1 - 0
- 2025, Luty10 - 0
- 2025, Styczeń10 - 0
- 2024, Grudzień2 - 0
- 2024, Listopad1 - 0
- 2024, Wrzesień3 - 0
- 2024, Sierpień3 - 0
- 2024, Lipiec12 - 0
- 2024, Czerwiec2 - 0
- 2024, Maj19 - 0
- 2024, Kwiecień3 - 0
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty5 - 0
- 2024, Styczeń11 - 0
- 2023, Grudzień21 - 0
- 2023, Listopad13 - 0
- 2023, Październik4 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień17 - 0
- 2023, Lipiec7 - 0
- 2023, Czerwiec19 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień8 - 0
- 2023, Marzec11 - 0
- 2023, Luty5 - 0
- 2023, Styczeń16 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad11 - 0
- 2022, Październik6 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień42 - 0
- 2022, Lipiec35 - 0
- 2022, Czerwiec48 - 0
- 2022, Maj16 - 0
- 2022, Kwiecień2 - 0
- 2022, Marzec5 - 0
- 2022, Luty4 - 0
- 2022, Styczeń22 - 0
- 2021, Grudzień9 - 0
- 2021, Listopad3 - 0
- 2021, Październik1 - 0
- 2021, Wrzesień1 - 0
- 2021, Czerwiec7 - 1
- 2021, Styczeń5 - 0
- 2020, Październik1 - 0
- 2020, Lipiec8 - 0
- 2020, Czerwiec12 - 0
- 2020, Maj5 - 0
- 2020, Kwiecień2 - 0
- 2019, Wrzesień2 - 0
- 2019, Sierpień19 - 0
- 2019, Lipiec8 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 0
- 2019, Maj3 - 0
- 2019, Kwiecień2 - 3
- 2019, Marzec12 - 0
- 2019, Luty2 - 0
- 2019, Styczeń2 - 1
- 2018, Listopad1 - 0
- 2018, Październik15 - 0
- 2018, Wrzesień3 - 0
- 2018, Sierpień17 - 0
- 2018, Lipiec14 - 0
- 2018, Czerwiec13 - 0
- 2018, Maj21 - 3
- 2018, Kwiecień25 - 0
- 2018, Marzec10 - 0
- 2018, Styczeń5 - 0
- 2017, Listopad16 - 0
- 2017, Październik29 - 2
- 2017, Wrzesień26 - 0
- 2017, Sierpień29 - 1
- 2017, Lipiec35 - 1
- 2017, Czerwiec34 - 0
- 2017, Maj29 - 2
- 2017, Kwiecień29 - 2
- 2017, Marzec30 - 3
- 2017, Luty14 - 1
- 2017, Styczeń6 - 0
- 2016, Grudzień10 - 0
- 2016, Listopad28 - 1
- 2016, Październik30 - 6
- 2016, Wrzesień12 - 3
- 2016, Sierpień27 - 4
- 2016, Lipiec23 - 1
- 2016, Czerwiec13 - 0
- 2016, Maj26 - 2
- 2016, Kwiecień26 - 3
- 2016, Marzec22 - 1
- 2016, Luty19 - 3
- 2016, Styczeń31 - 3
- 2015, Grudzień18 - 9
- 2015, Listopad13 - 5
- 2015, Październik19 - 21
- 2015, Wrzesień18 - 2
- 2015, Sierpień10 - 4
- 2015, Lipiec21 - 1
- 2015, Czerwiec23 - 7
- 2015, Maj17 - 4
- 2015, Kwiecień10 - 18
- 2015, Marzec4 - 10
- 2015, Luty1 - 1
- 2015, Styczeń16 - 3
- 2014, Grudzień20 - 8
- 2014, Listopad17 - 12
- 2014, Październik28 - 10
- 2014, Wrzesień29 - 8
- 2014, Sierpień24 - 19
- 2014, Lipiec40 - 23
- 2014, Czerwiec24 - 31
- 2014, Maj39 - 55
- 2014, Kwiecień38 - 30
- 2014, Marzec19 - 17
- 2014, Luty29 - 24
- 2014, Styczeń29 - 11
- 2013, Grudzień5 - 9
- 2013, Listopad14 - 18
- 2013, Październik24 - 25
- 2013, Wrzesień30 - 28
- 2013, Sierpień29 - 20
- 2013, Lipiec15 - 3
- 2013, Czerwiec19 - 6
- 2013, Maj33 - 32
- 2013, Kwiecień25 - 33
- 2013, Marzec11 - 23
- 2013, Luty15 - 40
- 2013, Styczeń27 - 34
- 2012, Grudzień28 - 51
- 2012, Listopad23 - 28
- 2012, Październik23 - 21
- 2012, Wrzesień23 - 4
- 2012, Sierpień10 - 1
- 2012, Lipiec6 - 1
- 2012, Czerwiec5 - 4
- 2012, Maj6 - 1
- 2012, Kwiecień11 - 2
- 2010, Sierpień3 - 0
- 2010, Lipiec1 - 0
- 2010, Czerwiec1 - 0
- 2010, Maj1 - 0
Dane wyjazdu:
61.88 km
33.00 km teren
03:10 h
19.54 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
W poszukiwaniu baranów!! A dziki mnie spotkały
Wtorek, 7 kwietnia 2015 · dodano: 07.04.2015 | Komentarze 5
Z racji ostatniego dnia wolnego postanowiłem sobie walnąć trochę dłuższą trasę ale że w planach nie miałem nic ciekawego to pokręciłem się po okolicy. Po drodze spotkałem dwa martwe psy w workach foliowych w rowach melioracyjnych - to w okolicach Chudowa, następnie kolejne martwe zwierze to dzik, nieopodal Zabrza. Za spokojny byłby to dzień tak wiec w dalszej podróżny spotkałem "nimfę" leśną - czyli kobietkę która się nie chami. A jakby tego było mało to w dolinie rzeki Jamnej wyszły mi na drogę 4 dziki, gdzieś 200 m ode mnie, zazwyczaj w takiej sytuacji dziki uciekały gdzie pieprz rośnie ale ty razem było inaczej... Dwa z nich rozpędziły się i biegły wprost na mnie. Jak nazłość nie było żadnego drzewa aby się wspiąć, pozostał odwrót... uciekałem niczym przed średniej wielkości psem... po 300 m odpuściły a ja dostrzegłem z 10 całkiem malutkich dziczków mających ok 20 cm wzrostu. Tak wiec poznałem przyczynę ich ataku na mnie :)
Remiza w Bujakowie © włóczykij

Zamek w Chudowie to najbliższy tego typu zabytek © włóczykij

Przyszła ta pora roku kiedy to piwo i kebab najlepiej smakują na placu © włóczykij
Dane wyjazdu:
67.73 km
15.00 km teren
03:28 h
19.54 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Paprocany
Poniedziałek, 6 kwietnia 2015 · dodano: 06.04.2015 | Komentarze 2
Gdy tylko słonko wstało ruszyłem na Tychy w celu objechania Paprocan, z rana mrozik ale już w Tychach 5 stopni na plusie, gdy wracałem przez Wyry znów się ochłodziło do ok 2 stopni i zaczął sypać śnieg :)
Stojak rowerowy na dworcu w Katowicach Podlesiu! © włóczykij

Hotel Piramida nad Paprocanami © włóczykij

Drewniane instalacje nad jeziorem © włóczykij

Drewniane instalacje nad Paprocanami © włóczykij

Pałac myśliwski w Promnicach © włóczykij

Myślałem że spotkam jakiegoś emeryta.... :) © włóczykij

Mała przerwa na browarka :) © włóczykij
Kategoria Mój Śląsk
Dane wyjazdu:
50.60 km
2.00 km teren
02:24 h
21.08 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Stroszek i Piekary Śląskie
Niedziela, 5 kwietnia 2015 · dodano: 05.04.2015 | Komentarze 3
Mój rowerek niesprawny, wiec w dalszym ciągu śmigam na rowerku żony - troszkę ciężko było się przyzwyczaić bo rower na kołach 29' i na bardzo szerokich oponach ale teraz jest ok.Dzisiejszą wycieczkę zainspirował wczoraj jeden ze znajomych na Bikestats, a ja długo się nie zastanawiając ruszyłem dziś przed siebie, chociaż pełny brzuch trzymał mnie na kanapie i nie chciał puścić. Celem dzisiejszego wypadu był Stroszek - dzielnica Bytomia, granicząca z Tarnowskimi Górami. W drogę powrotną udałem się przez Piekary i Chorzów aby nie wracać tą samą trasą.
A wszystkim tutaj zaglądającym Życzę zdrowych, pogodnych i z rodzinką spędzonych świat Wielkanocnych!

Miasteczko rowerowe w Bytomiu © włóczykij

W pracy dziennie pod taką siedzę... Obudowa zmechanizowana kompleksu ścianowego © włóczykij

Niczym lokomotywa, mógłbym ciągnąc wagoniki © włóczykij

Zainspirowany dzisiejszym wyścigiem dookoła Flandrii przejechałem odcinki po bruku... :) © włóczykij

Opuszczone budynki Rzeźni w Chorzowie © włóczykij
Kategoria Mój Śląsk, Wycieczki Rowerowe
Dane wyjazdu:
40.31 km
10.00 km teren
01:46 h
22.82 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Rehabilitacja cz.5 ostatnia
Sobota, 4 kwietnia 2015 · dodano: 04.04.2015 | Komentarze 0
Dziś troszkę szybciej... trochę mniej lasów a więcej asfaltowych dróg... Znów udało się wszczelić w okienko pogodowe.
Wieża ciśnień przy ul. Asnyka w Katowicach © włóczykij
Dane wyjazdu:
32.83 km
17.00 km teren
02:05 h
15.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Rehabilitacja cz.4
Piątek, 3 kwietnia 2015 · dodano: 03.04.2015 | Komentarze 2

Już wiem dlaczego niektórzy kupują kozy © Dan Bilzerian
Wszystko idzie ku dobremu.... jadąc na rowerze już praktycznie nie odczuwam bólu, chodząc jeszcze coś tam boli ale już nie kuleję. Dziś kolejny z rzędu wyjazd w lasy, gdzie bez samochodów można na spokojnie sobie pośmigać i przemyśleć niektóre sprawy...

Jazda po lesie w ostatnich dniach do łatwych nie należała © włóczykij

Ale za to widoki - pierwsza klasa © włóczykij

Las budzi się do życia, po zimowej wegetacji © włóczykij

Starganiec - od strony plaży nudystów © włóczykij

Dziś przejechane kilka nowych duktów leśnych © włóczykij

Przez jakiegoś DEBILA o mało bym się nie połamał, w ostatnim momencie zauważyłem rozciągniętą siatkę na drodze © włóczykij

Wielkanoc za dwa dni a tutaj bombki wiszą? Coś jest nie tak! © włóczykij

Reta Śmiłowicka o zachodzie słońca... dziś mnie słonko uraczyło swoją obecnością © włóczykij

Dziś Wielki Piątek... dla mnie miejsce wyjątkowe więc w ten dzień musiałem tu być © włóczykij

W Panewnikach na łąkach przy lesie i Kłodnicy powstanie kolejne osiedle © włóczykij

Lisia norka, pewnie za kilka tygodni będą biegały nieopodal małe liski © włóczykij

I podsumowując moją rehabilitacje...
Nowe drogi, nowe znajomości.... ale o starych nie możemy zapominać © włóczykij
Dane wyjazdu:
21.28 km
17.00 km teren
01:34 h
13.58 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Rehabilitacja cz.3
Czwartek, 2 kwietnia 2015 · dodano: 02.04.2015 | Komentarze 0
Wiosna coś niechętnie wkracza w nasze okolice... ale to nie może być powodem ciągłego siedzenia w domu. Ja coraz śmielej pozwalam sobie na jazdę na rowerze, chociaż pewnie gdyby usłyszał o tym mój lekarz to pewnie teraz bym wisiał za j***. Dziś kolejna wizyta u chirurga ale popołudniu, co dało mi kilka wolnych godzin z rana które chciałem wykorzystać na sportowo. W planach był wyjazd do Kobióra, lecz za lekko się ubrałem i musiałem zmienić plany. Postanowiłem się pokręcić po okolicznych lasach zanim niema jeszcze liści na drzewach, albowiem lasy na śląsku skrywają niejedną zagadkę, historie czy też budowlę, której to nie zawsze można dostrzec. A że ja lubię takie klimaty postanowiłem poszukać czegoś ciekawego...Na dzień dobry natknąłem się na stado dzików śpiących w zaroślach, na szczęście spłoszone uciekły, bo ja z moją nogą daleko bym nie uciekł... Następnie kawałek dalej pośród drzew wyrosły betonowe słupy, pozostałości po jakimś ogrodzeniu, na niektórych słupach wisiały resztki drutu kolczastego... Co może świadczyć o tym iż by to teren strzeżony, może jakieś koszary albo jakiś obóz pracy... niestety w internecie brak informacji na ten temat... Jedynie przypomina mi się rozmowa z Babcią która wspominała że w czasie wojny pewien czas stacjonowały tutaj wojska Polskie...

Dziwne słupy pośrodku lasu © włóczykij

Słup z resztkami drutu kolczastego © włóczykij

Zdjęcie z internetu. Autor Nieznany

Zakaz wstępu... dobre sobie właśnie od drugiej strony przeszedłem przez las 2 km a z tamtej strony nie było takiej tabliczki © włóczykij
Chodząc po lesie niby przypadkowo natknąłem się duże zagłębienie w terenie, gdy się zbliżyłem okazało się w dużej dziurze jest z 50 biedaszybów - na zdjęciu słabo widać ale po obu stronach zagłębienia jest pełno biedaszybów. Dla mnie coś niewyobrażalnego, że w dzisiejszych czasach ludzie w lasach kopią głębokie dziury żeby wydobywać węgiel... i to w jakich warunkach.

Przypadkowo natrafiłem na Biedaszyby © włóczykij

Ktoś wyrzucił 5 worków kartofli pośrodku lasu....hm ciekawe? © włóczykij

Uroczysko Buczyna - Zalewisko wodne powstałe poprzez osiadanie terenu w skutek eksploatacji górniczej © włóczykij

Uroczysko Buczyna © włóczykij
Wycieczka krótka ale bardzo treściwa i uświadomiła mi jak wiele jeszcze nie wiem o mojej najbliższej okolicy.
Zdjęcia z telefonu, bo szkoda wyciągać aparat w taką pogodę...
Kategoria Mój Śląsk
Dane wyjazdu:
16.12 km
12.00 km teren
01:11 h
13.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: 74 m
Kalorie: 380 kcal
Rower:Merida CROSSWAY 5-V
Rehabilitacja cz. 2
Środa, 1 kwietnia 2015 · dodano: 01.04.2015 | Komentarze 2
Nad polską od wczoraj szaleją straszliwe wichury, a pogoda płata figle, raz słońce raz deszcz, następnie śnieg potem znów słońce by za chwile rozpętała się burza i można by powiedzieć ze tak w kółko mi na szczęście udało się ok 15 znaleźć okienko pogodowe i godzinkę kręciłem po okolicznym terenie. Noga dalej boli...
Powiększające się zalewisko niedaleko mojego osiedla © włóczykij

Z jednej strony super pogoda, a za mną burzowe chmury © włóczykij

Durze gniazdo, prawdopodobnie jakiejś sowy © włóczykij

Od wczoraj bardzo mocno wieje, przewrócone drzewa na każdym kroku © włóczykij

Nadciągają czarne chmury © włóczykij

Park Pamięci © włóczykij

Przystań na Panewnikach © włóczykij

Kładka nad strumykiem w Panewnikach © włóczykij

Płyta nakrywcza szybu Szymon w Kochłowicach © włóczykij
Dane wyjazdu:
20.30 km
0.00 km teren
01:03 h
19.33 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Rehabilitacja
Środa, 25 marca 2015 · dodano: 25.03.2015 | Komentarze 0
Niby minęło 5 dni od nieszczęśliwego wypadku w którym skręciłem kostkę, niby jestem na tabletkach,ale pogoda i samopoczucie nie pozwoliły mi siedzieć w domu. Noga dalej boli ale wszystko idzie ku dobremu... tylko ludzie tak jakby gorsi...Krótka pętelka przez lasy w spokojnym tempie pooglądać się za dziewczynami :)
Andrzeju wracej do zdrowia!!!!

Cfaniak © włóczykij

Elektrownia Łaziska © włóczykij

O zachodzie © włóczykij
Dane wyjazdu:
9.23 km
0.00 km teren
00:29 h
19.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida CROSSWAY 5-V
Skręcenie stawu skokowego lewego
Sobota, 21 marca 2015 · dodano: 21.03.2015 | Komentarze 5
I to by było na tyle z jeżdżenia w marcu... coś ten rok pechowy dla mnie...Nie znasz dnia ani godziny....
Kategoria Praca, Praca 2015
Dane wyjazdu:
23.00 km
13.00 km teren
01:07 h
20.60 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Koszt wyjazdu: (zł)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Long Way
Do Mikołowa
Środa, 18 marca 2015 · dodano: 18.03.2015 | Komentarze 2
Wyjazd z kolegą do Mikołowa do sklepu z bagażnikami samochodowymi zorientować się w cenach, po drodze spotykamy mnóstwo rowerzystów, widać że pogoda wyciąga ich z domu, w Kochłowicach wyprzedza nas Franek810 i bez słowa jedzie dalej... nie tak zachowuje się osoba z którą przejechało się niejeden km... :(
archiwum - Moje kochane maki a w tle Trzy Korony © włóczykij

